5.
Wnioski wypływające z pracy
badawczej
W badanym masażu dominującym kierunek ruchów masażu jest
kierunek dystalny, a stosowane techniki masażu są stosunkowo płytkie i
powierzchniowe (głaskanie rozcieranie, przepychanie ) gdyż ich celem jest oddziaływania odruchowe
na receptory nerwowe, a zwłaszcza baroreceptory naczyń krwionośnych , a nie mechaniczne oddziaływanie na tkanki podskórne. Badanie udowodniło duża celowość i
skuteczność właśnie tak wykonywanego masażu dystalnego.
Uzyskane zaskakująco dobre bardzo dobre wyniki tej nowej metody masażu łatwo można wytłumaczyć odruchowym
oddziaływaniem na baroreceptory naczyń krwionośnych
Metoda ta może mieć bardzo duże znaczenie dla naukowego
opisania i zrozumienia akupunktury i tradycyjnej medycyny chińskiej. Dlatego autor nadał tej metodzie nazwę masażu
aupresurowo-limfatycznego pomimo że
masaż ten w ogóle nie stosuje odnajdywania i ucisku akupresurowego punktów akupunktury , ani nie uwzględnia
tradycyjnych receptur zastosowania poszczególnych punktów akupunktury przy
danych dolegliwościach pacjenta, ani nie stosuje tradycyjnej diagnozy pulsu .
Jednak wyniki opisanego badania Ryodoau pokazały że
metodą odruchową możliwe jest uzyskiwania szybkiej i pełnej autoregulacji
wszystkich merdianów akupunktury.
Oddziaływanie „akuprsurowe” na układ meridianów w tym wypadku nie odbywa
się poprzez ucisk poszczególnych punktów meridianów , ale przez płynne i
równomierne zmiany ciśnienia tętniczego wewnątrz organizmu. A przecież również
teoria klasycznej medycyny chińskiej
mówi o „wewnętrznym przebiegu meridianów biegnącym od końcowych (lub
początkowych) punktów danego meridianu
do odpowiedniego organu wymienianego w jego nazwie .
Jeżeli przyjmiemy że tak jest rzeczywiście to przyjęta
nazwa metody byłaby w pełni zasadna jako odnosząca się do „akupresurowego oddziaływania poprzez ciśnienie
tętnicze oraz odruchami nerwowymi na wewnętrzny przebieg meridianów”
Chciałbym tu zwrócić uwagę że w 2015 Światowy Kongres Międzynarodowej
Organizacji Fizjoterapeutycznej odbędzie się w Singapurze i przedstawienie na
nim tego typu zupełnie nowego ujęcia
teorii odruchowego jako naukowego wytłumaczenia
tradycyjnej akupunktury miałoby
olbrzymie znaczenie w krajach Azji
dla uznania znaczenia fizjoterapii jako
naukowej dziedziny medycyny XXI wieku.
Warto tu dodać że wielki propagator lekarskiej akupunktury
w Polsce prof. Zbigniew Garnuszewski w
książce „Renesans Akupunktury” (
Garnuszewski 1988) tak pisał o
współczesnym naukowym wytłumaczeniu mechanizmu działania akupunktury:
Relacjonowane badanie z 2006 r udowodniło że masaż
aupresurowo-limfatyczny znacząco zmienia przewodność najpierw ją
podnosząc w wyniku pobudzenia układu współczulnego , a następnie znacząco zmniejsza
tą przewodność w wyniku odruchowego pobudzenia układu przywspółczulnego.
Ponieważ układ współczulny stymuluje
ukrwienie zupełnie innych i komplementarnych wobec siebie narządów, następuje
równomierne ukrwienie tych wszystkich narządów a tym samym zostaje uzyskana
pełna homeostaza.
Pobudzenie współczulne powoduje następujące zmiany
czynnościowe
Układ
współczulny powoduje następujące reakcje organizmu:
·
rozszerzenie źrenic
·
wydzielanie potu na dłoniach,
·
wydzielanie małej ilości gęstej śliny,
·
szybsza praca serca,
·
zwiększenie dostawy glukozy do
mięśni i mózgu przez rozkład glikogenu
w wątrobie
·
wydzielanie łez
·
rozkurcz mięśnia rzęskowego oka (zwolnienie akomodacji),
·
stroszenie
włosów,
·
pobudzenie nadnerczy do
produkcji adrenaliny
·
wzmaga
skurcz mięśni gładkich,
·
zahamowanie
perystaltyki jelit,
·
rozszerzenie mięśni oskrzeli w płucach,
·
podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi poprzez zwężenie naczyń krwionośnych
mięśni gładkich przewodu pokarmowego (trzewnych),
·
rozkurcz mięśni gładkich naczyń skórnych (skóra ciepła i czerwona),
·
rozkurcz mięśni gładkich naczyń mięśni szkieletowych (szybsze zaopatrywani
mięśni w tlen),
·
zwiększenie oporu obwodowego w naczyniach tętniczych,
·
zwiększenie
wydzielania reniny,
·
zwiększa agregację płytek krwi ( trombocytów)
·
rozkurcz mięśnia wypieracza moczu i jednoczesny skurcz mięśnia zwieracza
cewki moczowej (wpływ na trzymanie moczu),
Dwa
pierwsze podkreślone objawy stanowią wskazówkę dla masażysty podczas masażu czy
masaż dystalny (pro–współczulny) jest poprawnie technicznie i
wystarczająco rytmicznie i intensywnie wykonywany, oraz czy już osiągnięty
został „warunek konieczny” ( wstępny) by
uzyskać w ogóle było możliwe w tym masażu
uzyskanie „odruchu przywspółczulnego”
a tym samym pełnej homestazy w kryteriach metody Ryodoraku.
Natomiast pobudzenie przywspółczulne powoduje:
·
zwężenie źrenic
·
pobudzenie gruczołów łojowych skóry
·
rozszerzanie
naczyń krwionośnych powodujące spadek ciśnienia tętniczego krwi,
·
nasilanie
skurczów przewodu pokarmowego i perystaltyki jelitowej
·
kurczenie
pęcherza moczowego,
·
wzrost
wydzielania insuliny .
Dwa
pierwsze podkreślone objawy stanowią wskazówkę dla masażysty podczas masażu czy
masaż proksymalny (pro–przywspółczulny)
jest wystarczająco równomiernie i powolnie wykonywany tak by organizm w
porównaniu z wcześniejszym dynamicznie wykonywanym masażem dystalnym zareagował
odruchem przywspółczulnym ( interpretowany przez układ autonomiczny jako rzekome ustąpienie zagrożenia uzasadniającego
wcześniejszy wzrost ciśnienia tętniczego i wzmożony napływ krwi do kończyn w
wyniku odpowiednio wykonywanego masażu dystalnego) .
Jak
pokazało przeprowadzone na kursie masażu 9.09.2006 w Katowicach omawiane tutaj
badanie metodą Ryodoraku potwierdziło,
że te powyżej wskazane dwa fizjologiczne kryteria pobudzenia współczulnego oraz
powyższe dwa kryteria fizjologiczne pobudzenia przywspółczulnego są wystarczającą wskazówką dla masażysty
wykonującego masaż pro-współczulno-przywspółczulny czyli
„akupresurowo-limfatyczny” że oba
zakładane efekty fizjologiczne na zasadzie odruchowej zostały uzyskane , a tym
samym w efekcie „podwójnej autoregulacji pro-współczulno-przywspółczulnej” (odkrytej
w tej metodzie jako możliwej do uzyskania)
została w organizmie uzyskana pełna 100% homeostaza w kryteriach metody
Ryodoraku , oraz że badanie urządzeniem Ryodoraku z pewnością ten efekt
potwierdzi.
- Podsumowanie
Reasumując metoda masażu akupresurowo-limfatycznego jest
w mojej żony ocenie przełomową całkowicie polska metoda terapii
naturalnej XXI wieku i opartą na polskiej myśli naukowej
inspirowanej geniuszem naukowym i wizjonerskim
prekursorstwem prof. Włodzimierza Sedlaka , prof. Zbigniewa
Garnuszewskiego oraz prof. Juliana
Aleksandrowicz a także na polskim
geniuszu twórczym i artystyczno-badawczym Jerzego Grotowskiego i mistrzostwie
pracy z ciałem najwybitniejszego aktora Teatru Laboratorium Ryszarda Cieślaka.
Tak więc będąc przekonanymi, że jest to metoda warta poważnego zainteresowania przez fizjoterapeutów , masażystów i lekarzy medycyny manualnej oraz warta podjęcia szerszych badań naukowych nad jej
zastosowaniami leczniczymi, niezwykle się
cieszymy się że w prawie 10 lat
od rozpoczęcia wiosną 2005 właśnie w
Katowicach na Katowickich Targach Medycyny naturalnej pierwszej publicznej
prezentacji , właśnie tutaj na AWF w Katowicach na Międzynarodowej konferencji naukowej fizjoterapeutycznej mamy możliwość
zainicjować międzynarodowe ogłoszenie wyników naszych ok. 15 letnich badań nad
stworzeniem tej innowacyjnej metody masażu a tak że anty –stresowej terapii
psycho-somatycznej.
7. Tabele i ryciny anatomiczne
Ryc 6 Strefy Heada i Zacharina
Ryc 8 Położenie
limfatycznego przewodu piersiowego ( wbrew sugestii nazwy i popularnych
rysunków
układu limfatycznego) tuż
pod kręgosłupem i jego kontrola przez punkty akupunktury pleców GRT i PM
- Bibliografia.
1.
Prof.
Tadeusz Kasperczyk ,,Meridiany, punkty i receptury chińskie” . Kraków 2007
2.
Prof.
Tadeusz Kasperczyk , prof. Dariusz Mucha
,,Podstawy terapii manualnej” Kraków 2012
3.
Prof.
Karol Lewit ,,Leczenie manualne zaburzeń czynności narządu ruchu” Warszawa
1984
4. Bokuń L, Jarosiński W, Kiełkowski M. Metoda
Ryodoraku. Wyd. Kolmio Kiełkowscy, Gdańsk 2003.
5. Frydrychowski A, Wożniak P, Stachowiak G.
Diagnostyka bez pytań – według zapisów metody Ryodoraku. Akupunktura Polska
2002, 1(27): 869-875
6.
Frydrychowski
A, Wożniak P, Stachowiak G. Metody wyrównywania „energii” w metodzie Ryodoraku.
Akupunktura Polska 2002, 1(27): 876-885
7.
Frydrychowski A.F., Woźniak P., Stachowiak G.,
Konecki T. Therapeutic assistance in the Ryodoraku method by equilibrated diet
according to five elements’ rule. Polish Acupuncture 2002, 25/26, 807- 811.
8. Garnuszewski Z. Renesans akupunktury. Warszawa
2008
9. Gusakowska-Wysakowska E, Frydrychowski A, Wożniak
P. Leczenie uogólnionej zwyrodnieniowej choroby stawów według wskazań zapisów
Ryodoraku. Akupunktura Polska 2003,1: 994-100
10. Instrukcja obsługi Kolmio Ryodoraku – aparat do
diagnozy i terapii metodą Ryodoraku. Gdańsk 2006
11.
Żytkowski
Andrzej. Ocena wyników fizjoterapii u pacjentów z zespołami bólowymi kręgosłupa
lędźwiowo-krzyżowego z wykorzystaniem elektrodermalnej metody Ryodoraku. Fizjoterapia Polska 2007, 7(4): 392-400
12. Fizjologia
NMS John Bullock, Joseph Boyle, Michael B.Wang Wrocława 2004
13. Prof. Mieczyslaw Stelmasiak , doc dr
n.med. Jerzy Osemlak „ Atlas Anatomii człowieka” Tom II część I i II ,,Nauka o
trzewach” i ,,Nauka o naczyniach krwionośnych” Warszawa 1981
14. Prof. Sanisław Zapalski & dr n. med.
Grzegorz Oszkinis ,,Ambulatoryjne leczenie chorób żył kończyn dolnych” Gdańsk
2001
15. Hans Seyle „Stress życia” Warszawa 1968
16. Jerzy Grotowski ,,Teksty Zebrane”
Warszawa 2013
17. Prof. Włodzimierz Sedlak ,,Inną drogą”
Warszawa 1988
18. Robert O.Becker , Gary Selen
,,Elektropolis” Warszawa 1993
19. John Watsaon ,,Elektronika” Warszawa 2006
20. Czesława Borowski ,,Fizyka –krótki kurs”
Warszawa 2005
21. Dr n.med Wisława Stopińska ,,MEDYCYNA
MIĘDZY WSCHODEM I ZACHODEM” Łódź 2011
22. Dr n.
med. H David Colter ,,Anatomia Hatha Jogi” Warszawa 2013
23. Dr
Yang Jwing –Ming ,,Chiński Masaż Qigong”
24. Dr
Yang Jwing –Ming
,,Taijiquan klasyczny styl Yang”
25. Zdzisław Drobner ,,Masaż Chiński dla
początkujących”
26. Maoshing Ni „Kanon medycyny chińskiej
Żółtego Cesarza”
27. Szczuka, Wiesław Tomaszewski,
Rafał Szafraniec, Agnieszka Postawa
Electrodermal activity of the skin assessed using Ryodoraku method after a single training session in taekwondo ompetitors, „Journal of Combat Sports and Martial Arts”
Electrodermal activity of the skin assessed using Ryodoraku method after a single training session in taekwondo ompetitors, „Journal of Combat Sports and Martial Arts”
28. Sancier KM. Electrodermal
measurements for monitoring the
effects of Qigong workshop. J Altern Complement Med 2003; 9, 2: 235-41.
29. Dolu N, Ozesmi C,
Comu N, Suer C, Golgeli A. Effect of hyperglycemia on electrodermal activity in
diabetic rats. Int. J. Neurosci. 2006; 116: 715-29.
30.
Ching-Sung W, Yu-Li H, Liang-Yu S. A study of
electrical conductance of meridian in the obese during weight reduction. Am. J.
Chin. Med. 2004; 32, 3: 417-25.
31. „Ocena skuteczności wybranych zabiegów fizykalnych
w zespołach bólowych kręgosłupa
lędźwiowo-krzyżowego ocenianych metodą Ryodoraku.” Praca magisterska obroniona prze z Martę
Matusz w 2010 r. na Wydziale Fizjoterapii
AWF we Wrocławiu pod kierunkiem dr Edyty Szczuki
32. Zbigniew Garnuszewski , Jan Szymański , Markos
Bongarl „Elektronika w Klinice akupunktury”
„Medycyna naturalna” 1/94 Toruń 1994 Ryc 16-29
33. Prof. Włodzimierz Sedlak o akupunkturze, Kongres Akupunktury Polskiej 1984 r
ANEKS
1.
Prof. Włodzimierz Sedlak o akupunkturze, Kongres Akupunktury Polskiej 1984 r
Gdyby lekarz, osiągając nawet najlepsze rezultaty,
wiedział o medycynie tyle, co Hipokrates w V wieku p.n.e., nazwano by tę
praktykę nienaukowym podejściem do sprawy zdrowia. Gdyby np. lekarz przed
Flemingiem zaordynował przyłożenie na ropiejącą ranę chleba ugniecionego z
pajęczyną, nazwano by go po prostu znachorem. Inaczej było podobno u
starożytnych Chińczyków, gdzie liczyły się tylko wyniki. Każdy mógł być
lekarzem, o ile miał pacjentów, tych zaś zdobywał osiągając dobre efekty
leczenia.
Akupunktura opiera się na doświadczeniach sprzed
tysięcy lat, jest to więc dla większości lekarzy "paleomedycyna
ludowa". A w ciągu tych tysięcy lat nic więcej w tej dziedzinie nie
odkryto poza potwierdzeniem słuszności meridianów i akupunkturowych
"numerków", które nakłute włączają sygnał zdrowia odpowiedniego
narządu. Pozostaje ciągle bez odpowiedzi pytanie: "Dlaczego?"
Nie przekonuje mnie tłumaczenie, że specyfika
chińskiej umiejętności nie daje się bez reszty przełożyć na kryteria
anatomiczno-fizjologiczne. Obecnie w nauce nie ma już języka lokalnego.
Istnieje język światowy, albo nie ma żadnego. I musi być przekładalność pojęć,
inaczej bowiem wyklucza się z góry naukowe podejście do danej dziedziny.
Gdybyśmy poprzestali jedynie na przykładaniu do rany pajęczyny ugniecionej z
chlebem, nie szukając przyczyn skuteczności tej terapii, nigdy nie
dowiedzielibyśmy się, że to nie pająki są tu istotne ze swą wydzieliną, lecz
Penicilinum zebrane na pajęczynie. I nigdy nie doszłoby do odkrycia penicyliny,
która uratowała życie milionom ludzi.
Jeśli istotnie terapia akupunkturą przynosi tak
dobre wyniki, jest to argument nie za tym, by nadal ją praktykować, lecz raczej
za tym, by poważnie zająć się jej biologicznymi podstawami. Bez naukowych
podstaw - w tym przypadku biologicznych, biochemicznych czy biofizycznych -
podobna praktyka lekarska zawsze się gdzieś spotyka z obiekcjami ze strony
akademii nauk medycznych, ministerstw zdrowia czy szerokiego ogółu lekarzy, dla
których będzie ona zawsze medycyną ludową.
Dopóki nie zaczną się naukowe badania nad
akupunkturą, zmierzające nie do potwierdzenia skutków terapii, lecz do
rozeznania jej mechanizmów i biologicznych podstaw - sceptycyzmu nie da się
wykluczyć. Sceptycyzm świata lekarskiego byłby w tym przypadku nawet
uzasadniony, bo płynący nie tyle z niechęci do nowej terapii, co z istotnych
racji zawodowych. Trzeba więc dojść do teoretycznych podstaw. Wyjaśnić sposoby
i drogi działania.
Wśród wniosków, uzyskanych z badań nad
akupunkturą, powinny się znaleźć wyjaśnienia mechanizmów działania oraz
perspektywy dalszego rozwoju medycyny w tym kierunku. Postulat naukowego
podejścia do tej terapii nie jest subiektywnym życzeniem, lecz warunkiem
dalszego rozwoju akupunktury. Akupunkturę trzeba wydobyć ze stadium medycyny
ludowej.
Wyjaśnienie mechanizmów skuteczności zabiegu
akupunkturowego będzie zapewne jednym z wielkich kroków. Pozytywne przypadki
kliniczne należy oczywiście też odnotowywać, choć nie tyle jako argument na
słuszność stosowanego przez siebie leczenia, a raczej jako wyróżnik w
nadzwyczaj skomplikowanym przebiegu choroby, w którym postawienie jednoznacznej
diagnozy jest niemożliwe.
Bez teoretycznej medycyny nie dojdzie się dziś
daleko. Właściwy rozwój fizyki i chemii dokonał się po sformułowaniu teorii
tych nauk. Biologia też stała długo w miejscu, zanim stworzono jej teoretyczne
podstawy. Akupunktura także winna pójść tą drogą.
Rezultaty akupunktury trzeba zmieścić metodycznie
w anatomii i fizjologii, a jeśli to się okaże niemożliwe - w biochemii,
biologii molekularnej. Nie ma wyników wiszących w interpretacyjnej próżni.
Jeśli więc pragnie się problematykę medyczną rozpatrywać w naukowych
kategoriach, trzeba przyjąć określoną teorię biologicznego istnienia życia.
Może to być dotychczasowe przekonanie o chemicznym modelu życia, a więc
oglądanie materii ożywionej jako funkcjonalnej konstrukcji złożonej ze
sprzężonych reakcji chemicznych katalizowanych enzymatycznie.
Na gruncie tradycyjnej biologii, a więc opartej na
biochemii i molekularnych relacjach konformacyjnych, można by podjąć np.
poszukiwania anatomicznego odpowiednika punktów akupunkturowych, a potem
badanie fizjologii takiego punktu. Być może ujawniłby się wówczas nowy
mechanoreceptor skóry. Odkrycie to byłoby równoznaczne z wnikliwym poznaniem
roli skóry, a zwłaszcza jej więzi w odpowiednich regionach z narządami
wewnętrznymi. Nasuwa się wówczas problem nowego kanału informacyjnego. Pytanie:
jaki to kanał? Nerwowy, hormonalny, limfatyczny czy elektrochemiczny oparty na
dyfuzji jonów? Czy wykluczone jest nieswoiste przewodzenie, a więc nie oparte
na konwencjonalnej wiedzy o anatomicznym organie i jego właściwej funkcji? Czy
tradycyjne poglądy anatomiczno-fizjologicznej odpowiedniości stanowią jedyny
słuszny punkt widzenia? Jeśli tak, to należy intensywnie poszukiwać organowego
wykształcenia akupunkturowego punktu i badać mechanizmy jego działania.
Jeśli model
chemiczny w biologii okazałby się niewystarczający dla pełnego rozwiązania
mechanizmów oddziaływania igłoterapii, należałoby rozważyć zmianę modelowych
podstaw. Może mógłby się tutaj okazać pomocny bioelektroniczny punkt widzenia.
Wybór między biochemią i bioelektroniką jest tylko pozorną trudnością. Nie jest
to alternatywne "albo - albo". Po prostu żywy obiekt organizm -
posiada dwie strony, w różnym czasie poznane: jedną biochemiczną, drugą
bioelektryczną. Jeśli nie można znaleźć rozwiązania problemu na gruncie
tradycyjnej biochemii, próbuje się dojść doń poprzez badanie elektronicznych
własności biologicznej masy. Używam ogólnego terminu "masa
biologiczna", ponieważ można w tym pojęciu zmieścić zarówno związki
organiczne biologicznie aktywne, jak i komórki, tkanki czy narządy. Trzeba
jednak podkreślić, że między biochemią i bioelektroniką istnieją relacje
komplementarności czyli uzupełniania się.
Należy też przypomnieć kilka własności
elektrycznych i magnetycznych związków organicznych:
Białka, kwasy nukleinowe, porfiryny, beta-karoteny
są w eksperymencie półprzewodnikami, przy śladach zwilgocenia zwiększają
półprzewodnictwo. Przypuszcza się u nich półprzewodnictwo niekiedy protonowe.
Takie samo przypisuje się wodzie w stanie lodu i nawet ciekłym. Przez
półprzewodnictwo rozumie się uruchomienie ładunków elektrycznych bez zmian
chemicznych, a więc głównie elektronów zdelokalizowanych. Tym się różni
transport jonowy znany z elektrochemii. Jest to różnica taka sama, jak między
ogniwem elektrycznym czy akumulatorem a urządzeniem elektronicznym.
Aminokwasy, białka, DNA i RNA, niektóre cukrowce,
tkanki biorące udział w ruchu jak kostna, mięśniowa, nerwowa są zdolne do
efektu elektromechanicznego zwanegopiezoefektem. W zmiennych polach
mechanicznych polaryzują się odpowiednio elektrycznie. W zmiennych polach
elektrycznych wibrują w częstości przyłożonego pola.
Niektóre związki organiczne, jak kwasy nukleinowe,
mogą wykazywać stałe spolaryzowanie, czyli byłyby elektretami.
Piezoelektrycznymi własnościami odznaczają się
niektóre tkanki, jak chrzęstna i nerwowa, to znaczy polaryzują się elektrycznie
pod wpływem temperatury lub ciśnienia typu hydrostatycznego.
Niektóre własności masy biologicznej w stanie
ożywionym jak np. niezwykła wrażliwość na pola magnetyczne sugerują, że
występują tam lokalne układy nadprzewodzące typu łącz Josephsona złożonych z
warstw nadprzewodnika i dielektryka. Badacz amerykański Cope odnosi
nadprzewodnictwo również do nerwów. Uzasadnione nadprzewodzące cechy wykazano w
lizosomach i cholesterolu.
Własności magnetyczne masy organicznej stanowią
już poważny dział biomagnetyzmu (R. Wedas). Jedną z cech masy biologicznej w
sytuacji ożywienia są wzbudzone stany elektronowe. Rekombinacja dokonuje się
przez emisję kwantu świetlnego albo w postaci drgań sieci molekularnej czyli
kwantowych efektów akustycznych (generowanie fononów).
Tak dochodzimy do dwóch kwantowych skutków nie
uwzględnianych w biochemii i klasycznej biofizyce. Są to procesy kwantowe
elektromagnetycznej emisji orazkwantowo-akustyczne efekty. Pracujące mięśnie i
nerwy emitują kwanty elektromagnetyczne. Zjawiska luminescencyjne są zresztą
regułą, a nie wyjątkiem. Stwierdzono tzw.ultrasłabą emisję jako powszechne
zjawisko w życiu. Organizmy świecą w przedziale widzialnym między czerwienią i
fioletem z wydajnością dla mięśni i nerwów od 50 do 70 kwantów/cm3/s do 600
kwantów/cm3/s dla tkanki embrionalnej, w uśredniony sposób licząc po 2,5 eV na
kwant emisji. W tym ujęciu wydaje się słuszne przyjęcie laserowych efektów
biologicznych czyli promieniowania koherentnego. Od roku 1967 biolaserowe
zjawiska publikował w Polsce Sedlak, w roku 1979 w RFN Popp - z tą różnicą, że
pierwszy widzi biologiczny laser półprzewodnikowy, drugi zaś laser chemiczny.
Obie koncepcje nie wykluczają się w żywym ustroju.
Bioplazma,
jak każda plazma fizyczna, przenosi wszystkie rodzaje ingerencji jako zmiany
swego profilu elektrycznego. Obrazowo mówiąc, ciecz elektryczna zrównoważona
elektrodynamicznie jest najlepszym nośnikiem zmian energetycznych działających
z zewnątrz. Ponieważ bioplazma jest ogólnym elektrodynamicznym wyrazem stanu
metabolizmu i procesów elektronicznych organizmu, wobec tego mogłaby być
nośnikiem akupunkturowego oddziaływania na zasadzie zaburzenia stanu
elektrycznego bioplazmy.
Nie można
wykluczyć istnienia bezprzewodowego przekazu informacji w żywym ustroju. Zakłada
się tu brak anatomicznej struktury przekazującej informację fizjologicznie.
Informacja przenosi się jako fala zaburzeń kwantowych. Impuls przenosi się
zaburzeniem ośrodka bez przepływu masy. Tak rozprzestrzenia się zaburzenie na
powierzchni jeziora w postaci fali na stojącej wodzie.
Ponieważ
rozwiązanie biologicznych podstaw akupunktury okazało się niemożliwe na gruncie
tradycyjnej biochemii i biologii molekularnej, można sięgnąć do nowszej wizji
organizmu prezentowanej przez bioelektronikę. Przede wszystkim przekaz sytuacji
energetycznej po nakłuciu skóry może się dokonywać w sposób rozlany, to znaczy
nie przywiązany do żadnego kanału informacyjnego w sensie
fizjologiczno-anatomicznym. Nie byłaby to ani dyfuzja, ani osmoza w przekazie
informacji, jako procesy zbyt powolne. Wobec tego przekaz zaburzenia na skutek
wbicia igły mógłby się dokonywać nie na klasycznej drodze fizjologicznej, lecz
szybciej, krócej, bardziej uniwersalnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz