środa, 22 kwietnia 2015




5.     Wnioski wypływające z pracy badawczej
W badanym masażu dominującym kierunek ruchów masażu jest kierunek dystalny, a stosowane techniki masażu są stosunkowo płytkie i powierzchniowe (głaskanie rozcieranie, przepychanie )  gdyż ich celem jest oddziaływania odruchowe na receptory nerwowe, a zwłaszcza baroreceptory naczyń krwionośnych  , a nie mechaniczne oddziaływanie na  tkanki podskórne.  Badanie udowodniło duża celowość i skuteczność   właśnie tak wykonywanego masażu dystalnego. Uzyskane zaskakująco dobre bardzo dobre wyniki tej nowej metody masażu  łatwo można wytłumaczyć odruchowym oddziaływaniem na baroreceptory naczyń krwionośnych  



Metoda ta może mieć bardzo duże znaczenie dla naukowego opisania i zrozumienia akupunktury i tradycyjnej medycyny chińskiej.  Dlatego autor nadał tej metodzie nazwę masażu aupresurowo-limfatycznego   pomimo że masaż ten w ogóle nie stosuje odnajdywania i ucisku akupresurowego  punktów akupunktury , ani nie uwzględnia tradycyjnych receptur zastosowania poszczególnych punktów akupunktury przy danych dolegliwościach pacjenta, ani nie stosuje tradycyjnej diagnozy pulsu .
Jednak wyniki opisanego badania Ryodoau pokazały że metodą odruchową możliwe jest uzyskiwania szybkiej i pełnej autoregulacji wszystkich merdianów akupunktury.
Oddziaływanie „akuprsurowe”  na układ meridianów w tym wypadku nie odbywa się poprzez ucisk poszczególnych punktów meridianów , ale przez płynne i równomierne zmiany ciśnienia tętniczego wewnątrz organizmu. A przecież również teoria klasycznej  medycyny chińskiej mówi o „wewnętrznym przebiegu meridianów biegnącym od końcowych (lub początkowych)  punktów danego meridianu do odpowiedniego organu wymienianego w jego nazwie .
Jeżeli przyjmiemy że tak jest rzeczywiście to przyjęta nazwa metody byłaby w pełni zasadna jako odnosząca się do  „akupresurowego oddziaływania poprzez ciśnienie tętnicze oraz odruchami nerwowymi na wewnętrzny przebieg meridianów” 
Chciałbym tu zwrócić uwagę że  w 2015 Światowy Kongres Międzynarodowej Organizacji Fizjoterapeutycznej odbędzie się w Singapurze i przedstawienie na nim  tego typu zupełnie nowego ujęcia teorii odruchowego jako naukowego  wytłumaczenia tradycyjnej akupunktury  miałoby olbrzymie znaczenie  w krajach Azji dla  uznania znaczenia fizjoterapii jako naukowej dziedziny medycyny XXI wieku.
Warto tu dodać że wielki propagator lekarskiej akupunktury w Polsce prof. Zbigniew Garnuszewski  w książce „Renesans Akupunktury”   ( Garnuszewski 1988)  tak pisał o współczesnym naukowym wytłumaczeniu mechanizmu działania akupunktury: 


Relacjonowane badanie z 2006 r udowodniło że masaż aupresurowo-limfatyczny   znacząco zmienia przewodność najpierw ją podnosząc w wyniku pobudzenia układu współczulnego , a następnie znacząco zmniejsza tą przewodność w wyniku odruchowego pobudzenia układu przywspółczulnego. Ponieważ układ współczulny  stymuluje ukrwienie zupełnie innych i komplementarnych wobec siebie narządów, następuje równomierne ukrwienie tych wszystkich narządów a tym samym zostaje uzyskana pełna homeostaza.

Pobudzenie współczulne powoduje następujące zmiany czynnościowe

Układ współczulny powoduje następujące reakcje organizmu:
·         rozszerzenie źrenic
·         wydzielanie potu na dłoniach,
·         wydzielanie małej ilości gęstej śliny,
·         szybsza  praca  serca,
·         zwiększenie dostawy glukozy do mięśni i mózgu przez rozkład  glikogenu w wątrobie
·         wydzielanie łez
·         rozkurcz mięśnia rzęskowego oka (zwolnienie akomodacji),
·         stroszenie włosów,
·         pobudzenie nadnerczy do produkcji adrenaliny
·         wzmaga skurcz mięśni gładkich,
·         zahamowanie perystaltyki jelit,
·         rozszerzenie mięśni oskrzeli w płucach,
·         podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi poprzez zwężenie naczyń krwionośnych mięśni gładkich przewodu pokarmowego (trzewnych),
·         rozkurcz mięśni gładkich naczyń skórnych (skóra ciepła i czerwona),
·         rozkurcz mięśni gładkich naczyń mięśni szkieletowych (szybsze zaopatrywani mięśni w   tlen),
·         zwiększenie oporu obwodowego w naczyniach tętniczych,
·         zwiększenie wydzielania reniny,
·         zwiększa agregację płytek krwi ( trombocytów)
·         rozkurcz mięśnia wypieracza moczu i jednoczesny skurcz mięśnia zwieracza cewki moczowej (wpływ na trzymanie moczu),

Dwa pierwsze podkreślone objawy stanowią wskazówkę dla masażysty podczas masażu czy masaż dystalny (pro–współczulny) jest poprawnie technicznie  i  wystarczająco rytmicznie i intensywnie wykonywany, oraz czy już osiągnięty został „warunek konieczny” ( wstępny)  by uzyskać w ogóle było możliwe w tym masażu  uzyskanie „odruchu przywspółczulnego”   a tym samym pełnej homestazy w kryteriach metody Ryodoraku. 

Natomiast pobudzenie przywspółczulne powoduje:

·         zwężenie źrenic
·         pobudzenie gruczołów łojowych skóry
·         rozszerzanie naczyń krwionośnych powodujące spadek ciśnienia tętniczego krwi,
·         nasilanie skurczów przewodu pokarmowego i perystaltyki jelitowej
·         kurczenie pęcherza moczowego,
·         wzrost wydzielania insuliny  .

Dwa pierwsze podkreślone objawy stanowią wskazówkę dla masażysty podczas masażu czy masaż proksymalny  (pro–przywspółczulny) jest wystarczająco równomiernie i powolnie wykonywany tak by organizm w porównaniu z wcześniejszym dynamicznie wykonywanym masażem dystalnym zareagował odruchem przywspółczulnym ( interpretowany przez układ autonomiczny jako  rzekome ustąpienie zagrożenia uzasadniającego wcześniejszy wzrost ciśnienia tętniczego i wzmożony napływ krwi do kończyn w wyniku odpowiednio wykonywanego masażu dystalnego) .

Jak pokazało przeprowadzone na kursie masażu 9.09.2006 w Katowicach omawiane tutaj badanie metodą Ryodoraku  potwierdziło, że te powyżej wskazane dwa fizjologiczne kryteria pobudzenia współczulnego oraz powyższe dwa kryteria fizjologiczne pobudzenia przywspółczulnego  są wystarczającą wskazówką dla masażysty wykonującego masaż pro-współczulno-przywspółczulny czyli „akupresurowo-limfatyczny” że  oba zakładane efekty fizjologiczne na zasadzie odruchowej zostały uzyskane , a tym samym w efekcie „podwójnej autoregulacji pro-współczulno-przywspółczulnej” (odkrytej w tej metodzie jako możliwej do uzyskania)  została w organizmie uzyskana pełna 100% homeostaza w kryteriach metody Ryodoraku , oraz że badanie urządzeniem Ryodoraku z pewnością ten efekt potwierdzi.   


  1. Podsumowanie


Reasumując metoda masażu akupresurowo-limfatycznego jest w mojej  żony ocenie przełomową  całkowicie polska metoda terapii naturalnej  XXI wieku  i opartą na polskiej myśli naukowej inspirowanej geniuszem naukowym i wizjonerskim  prekursorstwem prof. Włodzimierza Sedlaka , prof. Zbigniewa Garnuszewskiego oraz  prof. Juliana Aleksandrowicz a także na  polskim geniuszu twórczym i artystyczno-badawczym Jerzego Grotowskiego i mistrzostwie pracy z ciałem najwybitniejszego aktora Teatru Laboratorium Ryszarda Cieślaka.
Tak więc będąc przekonanymi, że  jest to  metoda  warta poważnego zainteresowania  przez fizjoterapeutów , masażystów i  lekarzy medycyny manualnej oraz warta  podjęcia  szerszych badań naukowych nad jej zastosowaniami leczniczymi, niezwykle się  cieszymy się że w prawie 10  lat od rozpoczęcia wiosną 2005  właśnie w Katowicach na Katowickich Targach Medycyny naturalnej pierwszej publicznej prezentacji , właśnie tutaj na AWF w Katowicach na Międzynarodowej  konferencji naukowej  fizjoterapeutycznej mamy możliwość zainicjować międzynarodowe ogłoszenie wyników naszych ok. 15 letnich badań nad stworzeniem tej innowacyjnej metody masażu a tak że  anty –stresowej terapii psycho-somatycznej.            


7.      Tabele i ryciny anatomiczne

Ryc 6 Strefy Heada i Zacharina










Ryc 8 Położenie limfatycznego przewodu piersiowego ( wbrew sugestii nazwy i popularnych rysunków
układu limfatycznego) tuż pod kręgosłupem i jego kontrola przez punkty akupunktury pleców GRT i PM 

  1. Bibliografia.


1.      Prof. Tadeusz Kasperczyk ,,Meridiany, punkty i receptury chińskie” . Kraków 2007
2.      Prof. Tadeusz Kasperczyk , prof. Dariusz Mucha  ,,Podstawy terapii manualnej” Kraków 2012
3.      Prof. Karol Lewit ,,Leczenie manualne zaburzeń czynności narządu ruchu” Warszawa 1984  
4.      Bokuń L, Jarosiński W, Kiełkowski M. Metoda Ryodoraku. Wyd. Kolmio Kiełkowscy, Gdańsk 2003.
5.      Frydrychowski A, Wożniak P, Stachowiak G. Diagnostyka bez pytań – według zapisów metody Ryodoraku. Akupunktura Polska 2002, 1(27): 869-875
6.      Frydrychowski A, Wożniak P, Stachowiak G. Metody wyrównywania „energii” w metodzie Ryodoraku. Akupunktura Polska 2002, 1(27): 876-885
7.       Frydrychowski A.F., Woźniak P., Stachowiak G., Konecki T. Therapeutic assistance in the Ryodoraku method by equilibrated diet according to five elements’ rule. Polish Acupuncture 2002, 25/26, 807- 811.
8.      Garnuszewski Z. Renesans akupunktury. Warszawa 2008
9.      Gusakowska-Wysakowska E, Frydrychowski A, Wożniak P. Leczenie uogólnionej zwyrodnieniowej choroby stawów według wskazań zapisów Ryodoraku. Akupunktura Polska 2003,1: 994-100
10.  Instrukcja obsługi Kolmio Ryodoraku – aparat do diagnozy i terapii metodą Ryodoraku. Gdańsk 2006
11.  Żytkowski Andrzej. Ocena wyników fizjoterapii u pacjentów z zespołami bólowymi kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego z wykorzystaniem          elektrodermalnej metody Ryodoraku. Fizjoterapia Polska 2007, 7(4): 392-400
12.  Fizjologia NMS John Bullock, Joseph Boyle, Michael B.Wang Wrocława 2004 
13.  Prof. Mieczyslaw Stelmasiak , doc dr n.med. Jerzy Osemlak „ Atlas Anatomii człowieka” Tom II część I i II ,,Nauka o trzewach” i ,,Nauka o naczyniach krwionośnych” Warszawa 1981
14.  Prof. Sanisław Zapalski & dr n. med. Grzegorz Oszkinis ,,Ambulatoryjne leczenie chorób żył kończyn dolnych” Gdańsk 2001
15.  Hans Seyle „Stress życia”  Warszawa 1968
16.  Jerzy Grotowski ,,Teksty Zebrane” Warszawa  2013
17.  Prof. Włodzimierz Sedlak ,,Inną drogą” Warszawa 1988
18.  Robert O.Becker , Gary Selen ,,Elektropolis” Warszawa 1993
19.  John Watsaon ,,Elektronika” Warszawa 2006
20.  Czesława Borowski ,,Fizyka –krótki kurs” Warszawa 2005
21.  Dr n.med Wisława Stopińska ,,MEDYCYNA MIĘDZY WSCHODEM I ZACHODEM” Łódź 2011
22.  Dr n. med. H David Colter ,,Anatomia Hatha Jogi” Warszawa 2013
23.  Dr Yang Jwing –Ming  ,,Chiński Masaż Qigong”
24.  Dr Yang Jwing –Ming ,,Taijiquan klasyczny styl Yang”
25.  Zdzisław Drobner ,,Masaż Chiński dla początkujących”
26.  Maoshing Ni „Kanon medycyny chińskiej Żółtego Cesarza” 
27.  Szczuka, Wiesław Tomaszewski, Rafał Szafraniec, Agnieszka Postawa
Electrodermal activity of the skin assessed using Ryodoraku method after a single training session in taekwondo ompetitors, „Journal of Combat Sports and Martial Arts”
28.  Sancier KM. Electrodermal measurements for monitoring the effects of Qigong workshop. J Altern Complement Med 2003; 9, 2: 235-41.
29.  Dolu N, Ozesmi C, Comu N, Suer C, Golgeli A. Effect of hyperglycemia on electrodermal activity in diabetic rats. Int. J. Neurosci. 2006; 116: 715-29.
30.  Ching-Sung W, Yu-Li H, Liang-Yu S. A study of electrical conductance of meridian in the obese during weight reduction. Am. J. Chin. Med. 2004; 32, 3: 417-25.
31.  „Ocena skuteczności wybranych zabiegów fizykalnych w zespołach bólowych  kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego ocenianych metodą Ryodoraku.”  Praca magisterska obroniona prze z Martę Matusz  w 2010 r. na Wydziale Fizjoterapii AWF we Wrocławiu pod kierunkiem dr Edyty Szczuki 
32.  Zbigniew Garnuszewski , Jan Szymański , Markos Bongarl „Elektronika w Klinice akupunktury”
„Medycyna naturalna”  1/94 Toruń 1994 Ryc 16-29

33.  Prof. Włodzimierz Sedlak o akupunkturze,  Kongres Akupunktury Polskiej 1984 r

ANEKS
1.      Prof. Włodzimierz Sedlak o akupunkturze,  Kongres Akupunktury Polskiej 1984 r
Gdyby lekarz, osiągając nawet najlepsze rezultaty, wiedział o medycynie tyle, co Hipokrates w V wieku p.n.e., nazwano by tę praktykę nienaukowym podejściem do sprawy zdrowia. Gdyby np. lekarz przed Flemingiem zaordynował przyłożenie na ropiejącą ranę chleba ugniecionego z pajęczyną, nazwano by go po prostu znachorem. Inaczej było podobno u starożytnych Chińczyków, gdzie liczyły się tylko wyniki. Każdy mógł być lekarzem, o ile miał pacjentów, tych zaś zdobywał osiągając dobre efekty leczenia.
Akupunktura opiera się na doświadczeniach sprzed tysięcy lat, jest to więc dla większości lekarzy "paleomedycyna ludowa". A w ciągu tych tysięcy lat nic więcej w tej dziedzinie nie odkryto poza potwierdzeniem słuszności meridianów i akupunkturowych "numerków", które nakłute włączają sygnał zdrowia odpowiedniego narządu. Pozostaje ciągle bez odpowiedzi pytanie: "Dlaczego?"
Nie przekonuje mnie tłumaczenie, że specyfika chińskiej umiejętności nie daje się bez reszty przełożyć na kryteria anatomiczno-fizjologiczne. Obecnie w nauce nie ma już języka lokalnego. Istnieje język światowy, albo nie ma żadnego. I musi być przekładalność pojęć, inaczej bowiem wyklucza się z góry naukowe podejście do danej dziedziny. Gdybyśmy poprzestali jedynie na przykładaniu do rany pajęczyny ugniecionej z chlebem, nie szukając przyczyn skuteczności tej terapii, nigdy nie dowiedzielibyśmy się, że to nie pająki są tu istotne ze swą wydzieliną, lecz Penicilinum zebrane na pajęczynie. I nigdy nie doszłoby do odkrycia penicyliny, która uratowała życie milionom ludzi.
Jeśli istotnie terapia akupunkturą przynosi tak dobre wyniki, jest to argument nie za tym, by nadal ją praktykować, lecz raczej za tym, by poważnie zająć się jej biologicznymi podstawami. Bez naukowych podstaw - w tym przypadku biologicznych, biochemicznych czy biofizycznych - podobna praktyka lekarska zawsze się gdzieś spotyka z obiekcjami ze strony akademii nauk medycznych, ministerstw zdrowia czy szerokiego ogółu lekarzy, dla których będzie ona zawsze medycyną ludową.
Dopóki nie zaczną się naukowe badania nad akupunkturą, zmierzające nie do potwierdzenia skutków terapii, lecz do rozeznania jej mechanizmów i biologicznych podstaw - sceptycyzmu nie da się wykluczyć. Sceptycyzm świata lekarskiego byłby w tym przypadku nawet uzasadniony, bo płynący nie tyle z niechęci do nowej terapii, co z istotnych racji zawodowych. Trzeba więc dojść do teoretycznych podstaw. Wyjaśnić sposoby i drogi działania.
Wśród wniosków, uzyskanych z badań nad akupunkturą, powinny się znaleźć wyjaśnienia mechanizmów działania oraz perspektywy dalszego rozwoju medycyny w tym kierunku. Postulat naukowego podejścia do tej terapii nie jest subiektywnym życzeniem, lecz warunkiem dalszego rozwoju akupunktury. Akupunkturę trzeba wydobyć ze stadium medycyny ludowej.
Wyjaśnienie mechanizmów skuteczności zabiegu akupunkturowego będzie zapewne jednym z wielkich kroków. Pozytywne przypadki kliniczne należy oczywiście też odnotowywać, choć nie tyle jako argument na słuszność stosowanego przez siebie leczenia, a raczej jako wyróżnik w nadzwyczaj skomplikowanym przebiegu choroby, w którym postawienie jednoznacznej diagnozy jest niemożliwe.
Bez teoretycznej medycyny nie dojdzie się dziś daleko. Właściwy rozwój fizyki i chemii dokonał się po sformułowaniu teorii tych nauk. Biologia też stała długo w miejscu, zanim stworzono jej teoretyczne podstawy. Akupunktura także winna pójść tą drogą.
Rezultaty akupunktury trzeba zmieścić metodycznie w anatomii i fizjologii, a jeśli to się okaże niemożliwe - w biochemii, biologii molekularnej. Nie ma wyników wiszących w interpretacyjnej próżni. Jeśli więc pragnie się problematykę medyczną rozpatrywać w naukowych kategoriach, trzeba przyjąć określoną teorię biologicznego istnienia życia. Może to być dotychczasowe przekonanie o chemicznym modelu życia, a więc oglądanie materii ożywionej jako funkcjonalnej konstrukcji złożonej ze sprzężonych reakcji chemicznych katalizowanych enzymatycznie.
Na gruncie tradycyjnej biologii, a więc opartej na biochemii i molekularnych relacjach konformacyjnych, można by podjąć np. poszukiwania anatomicznego odpowiednika punktów akupunkturowych, a potem badanie fizjologii takiego punktu. Być może ujawniłby się wówczas nowy mechanoreceptor skóry. Odkrycie to byłoby równoznaczne z wnikliwym poznaniem roli skóry, a zwłaszcza jej więzi w odpowiednich regionach z narządami wewnętrznymi. Nasuwa się wówczas problem nowego kanału informacyjnego. Pytanie: jaki to kanał? Nerwowy, hormonalny, limfatyczny czy elektrochemiczny oparty na dyfuzji jonów? Czy wykluczone jest nieswoiste przewodzenie, a więc nie oparte na konwencjonalnej wiedzy o anatomicznym organie i jego właściwej funkcji? Czy tradycyjne poglądy anatomiczno-fizjologicznej odpowiedniości stanowią jedyny słuszny punkt widzenia? Jeśli tak, to należy intensywnie poszukiwać organowego wykształcenia akupunkturowego punktu i badać mechanizmy jego działania.
 Jeśli model chemiczny w biologii okazałby się niewystarczający dla pełnego rozwiązania mechanizmów oddziaływania igłoterapii, należałoby rozważyć zmianę modelowych podstaw. Może mógłby się tutaj okazać pomocny bioelektroniczny punkt widzenia. Wybór między biochemią i bioelektroniką jest tylko pozorną trudnością. Nie jest to alternatywne "albo - albo". Po prostu żywy obiekt organizm - posiada dwie strony, w różnym czasie poznane: jedną biochemiczną, drugą bioelektryczną. Jeśli nie można znaleźć rozwiązania problemu na gruncie tradycyjnej biochemii, próbuje się dojść doń poprzez badanie elektronicznych własności biologicznej masy. Używam ogólnego terminu "masa biologiczna", ponieważ można w tym pojęciu zmieścić zarówno związki organiczne biologicznie aktywne, jak i komórki, tkanki czy narządy. Trzeba jednak podkreślić, że między biochemią i bioelektroniką istnieją relacje komplementarności czyli uzupełniania się.
Należy też przypomnieć kilka własności elektrycznych i magnetycznych związków organicznych:
Białka, kwasy nukleinowe, porfiryny, beta-karoteny są w eksperymencie półprzewodnikami, przy śladach zwilgocenia zwiększają półprzewodnictwo. Przypuszcza się u nich półprzewodnictwo niekiedy protonowe. Takie samo przypisuje się wodzie w stanie lodu i nawet ciekłym. Przez półprzewodnictwo rozumie się uruchomienie ładunków elektrycznych bez zmian chemicznych, a więc głównie elektronów zdelokalizowanych. Tym się różni transport jonowy znany z elektrochemii. Jest to różnica taka sama, jak między ogniwem elektrycznym czy akumulatorem a urządzeniem elektronicznym.
Aminokwasy, białka, DNA i RNA, niektóre cukrowce, tkanki biorące udział w ruchu jak kostna, mięśniowa, nerwowa są zdolne do efektu elektromechanicznego zwanegopiezoefektem. W zmiennych polach mechanicznych polaryzują się odpowiednio elektrycznie. W zmiennych polach elektrycznych wibrują w częstości przyłożonego pola.
Niektóre związki organiczne, jak kwasy nukleinowe, mogą wykazywać stałe spolaryzowanie, czyli byłyby elektretami.
Piezoelektrycznymi własnościami odznaczają się niektóre tkanki, jak chrzęstna i nerwowa, to znaczy polaryzują się elektrycznie pod wpływem temperatury lub ciśnienia typu hydrostatycznego.
Niektóre własności masy biologicznej w stanie ożywionym jak np. niezwykła wrażliwość na pola magnetyczne sugerują, że występują tam lokalne układy nadprzewodzące typu łącz Josephsona złożonych z warstw nadprzewodnika i dielektryka. Badacz amerykański Cope odnosi nadprzewodnictwo również do nerwów. Uzasadnione nadprzewodzące cechy wykazano w lizosomach i cholesterolu.
Własności magnetyczne masy organicznej stanowią już poważny dział biomagnetyzmu (R. Wedas). Jedną z cech masy biologicznej w sytuacji ożywienia są wzbudzone stany elektronowe. Rekombinacja dokonuje się przez emisję kwantu świetlnego albo w postaci drgań sieci molekularnej czyli kwantowych efektów akustycznych (generowanie fononów).
Tak dochodzimy do dwóch kwantowych skutków nie uwzględnianych w biochemii i klasycznej biofizyce. Są to procesy kwantowe elektromagnetycznej emisji orazkwantowo-akustyczne efekty. Pracujące mięśnie i nerwy emitują kwanty elektromagnetyczne. Zjawiska luminescencyjne są zresztą regułą, a nie wyjątkiem. Stwierdzono tzw.ultrasłabą emisję jako powszechne zjawisko w życiu. Organizmy świecą w przedziale widzialnym między czerwienią i fioletem z wydajnością dla mięśni i nerwów od 50 do 70 kwantów/cm3/s do 600 kwantów/cm3/s dla tkanki embrionalnej, w uśredniony sposób licząc po 2,5 eV na kwant emisji. W tym ujęciu wydaje się słuszne przyjęcie laserowych efektów biologicznych czyli promieniowania koherentnego. Od roku 1967 biolaserowe zjawiska publikował w Polsce Sedlak, w roku 1979 w RFN Popp - z tą różnicą, że pierwszy widzi biologiczny laser półprzewodnikowy, drugi zaś laser chemiczny. Obie koncepcje nie wykluczają się w żywym ustroju.
 Bioplazma, jak każda plazma fizyczna, przenosi wszystkie rodzaje ingerencji jako zmiany swego profilu elektrycznego. Obrazowo mówiąc, ciecz elektryczna zrównoważona elektrodynamicznie jest najlepszym nośnikiem zmian energetycznych działających z zewnątrz. Ponieważ bioplazma jest ogólnym elektrodynamicznym wyrazem stanu metabolizmu i procesów elektronicznych organizmu, wobec tego mogłaby być nośnikiem akupunkturowego oddziaływania na zasadzie zaburzenia stanu elektrycznego bioplazmy.
 Nie można wykluczyć istnienia bezprzewodowego przekazu informacji w żywym ustroju. Zakłada się tu brak anatomicznej struktury przekazującej informację fizjologicznie. Informacja przenosi się jako fala zaburzeń kwantowych. Impuls przenosi się zaburzeniem ośrodka bez przepływu masy. Tak rozprzestrzenia się zaburzenie na powierzchni jeziora w postaci fali na stojącej wodzie.


 Ponieważ rozwiązanie biologicznych podstaw akupunktury okazało się niemożliwe na gruncie tradycyjnej biochemii i biologii molekularnej, można sięgnąć do nowszej wizji organizmu prezentowanej przez bioelektronikę. Przede wszystkim przekaz sytuacji energetycznej po nakłuciu skóry może się dokonywać w sposób rozlany, to znaczy nie przywiązany do żadnego kanału informacyjnego w sensie fizjologiczno-anatomicznym. Nie byłaby to ani dyfuzja, ani osmoza w przekazie informacji, jako procesy zbyt powolne. Wobec tego przekaz zaburzenia na skutek wbicia igły mógłby się dokonywać nie na klasycznej drodze fizjologicznej, lecz szybciej, krócej, bardziej uniwersalnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz